Szanowny Panie Ministrze! Towarzystwo Farmaceutyczno-Ekonomiczne z Warszawy zwróciło się do mnie z prośbą o

   Szanowny Panie Ministrze! Towarzystwo Farmaceutyczno-Ekonomiczne z Warszawy zwróciło się do mnie z prośbą o podjęcie niezbędnych działań legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia przepisu, który da możliwość prasie medycznej i farmaceutycznej krytycznego wypowiadania się o działalności reklamowej, promocyjnej, marketingowej firm farmaceutycznych i podmiotów za to odpowiedzialnych.

   Jak podkreślił Pan dr Tadeusz J. Szuba - Prezes Zarządu Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego w Warszawie - na leki wydawane jest rocznie ok. 12 mld zł (są to środki pochodzące z funduszy publicznych, a także ze środków prywatnych). Ponadto ludzie kupują leki według swojego uznania za ok. 8 mld zł rocznie.

   Zgłaszane jest bardzo dużo skarg, że wiele leków nie jest refundowane. Należy uwzględnić fakt, iż obecnie krajowy rynek farmaceutyczny jest dobrze rozwinięty i dostarcza wielu dobrych, a jednocześnie tanich leków.

   Zdaniem Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego istnieje problem z rozszyfrowaniem przemysłu farmaceutycznego. Zajmuje się tym ekonomika leku, z której wynika, że część tego przemysłu funkcjonuje w sposób prawidłowy, ale część niestety nie. Działania niezgodne z prawem są bardzo często kamuflowane i nie są podejmowane w tym kierunku żadne działania.

   Zalegalizowano patenty, znaki towarowe, marki, nazwy zastrzeżone. Uznano, że znaki towarowe są korzystne dla gospodarki, zwłaszcza dla jakości wyrobów, ponieważ producent - właściciel marki o nią dba. Na podstawie tego prawa nowe leki, z reguły opatentowane, są monopolistyczne i drogie. Producenci specjalnie wymyślają różnorakie nazwy leków i rejestrują je w urzędzie patentowym. Ma to na celu to, aby konkurent pojawiający się po dwudziestu latach musiał dać temu samemu produktowi inną nazwę. Pacjenci, lekarze nie chcą nowej nazwy. Potrzeba wiele czasu, aby nowy produkt wszedł na rynek. W związku z tym Narodowy Fundusz Zdrowia i pacjenci tracą miliardy. Jest to efekt obowiązującego prawa i braku doinformowania klientów. Firmy farmaceutyczne - monopoliści promują nowe leki w miejsce starych. Trzeba zaznaczyć, że nowe leki bardzo często niczym się nie różnią od starych. Na rynek jest wprowadzanych wiele leków - analogów, pseudowynalazków.

   Wszystkie koncerny farmaceutyczne stosują i promują markowe nazwy leków, zastrzeżone, w celu ułatwienia sobie pobierania wysokich cen po okresie legalnego monopolu. Koncerny farmaceutyczne robią kongenery, leki me-too, aby bez wielkich nakładów na badania i rozwój mieć wynalazki patentowe, które są sprzedawane po monopolistycznych cenach. Bardzo niewiele firm farmaceutycznych wprowadza na rynek rzeczywiście nowe wynalazki.

   W Polsce są sprzedawane leki, które w innych krajach nie są dopuszczone. Wskutek stosowania mało renomowanych leków, np. ˝Serviera˝, zamiast wielce renomowanych i tańszych odpowiedników nie ˝Serviera˝, państwo traci rocznie bardzo wiele pieniędzy.

   W związku z powyższym ekonomika leku odkrywająca i głosząca prawdę o lekach powinna być dozwolona we wszystkich krajach. Ekonomika leku głosząca prawdę, służąca optymalizacji lecznictwa, eliminowaniu leków nierozsądnie drogich była dotychczas dozwolona, lecz zdaniem Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego została zabroniona w dniu 5 kwietnia 2007 r.

   Głównym czasopismem popularyzującym ekonomikę leku w Polsce jest czasopismo ˝Aptekarz˝, które wydawane jest przez towarzystwo naukowe. Członkowie towarzystwa odkrywają prawdę o lekach i firmach farmaceutycznych, a ˝Aptekarz˝ to publikuje.

   Tak było w przypadku ˝Serviera˝, francuskiej firmy farmaceutycznej. Jest to firma, która na świecie odgrywa niewielką rolę, a w Polsce jest jednym z największych dostawców drogich leków markowych. Zdaniem redaktora ˝Aptekarza˝ jest to firma, która nie oferuje ani jednego oryginalnego wynalazku, specjalizuje się w sprzedaży staroci bez ochrony patentowej, przeważnie leków me-too, z których żaden nie cieszy się powszechną aprobatą lekarzy na świecie. Dzięki temu firma ta zarabia w Polsce bardzo duże pieniądze, sprzedając swoje wyroby za większe kwoty aniżeli uzyskują u nas w kraju światowe potęgi farmaceutyczne. Ten stan rzeczy został przedstawiony w czasopiśmie ˝Aptekarz˝.

   W związku z tym ˝Servier˝ wytoczył sprawę redaktorowi ˝Aptekarza˝ o zaniechanie umieszczania artykułów rzekomo nieprawdziwych. Sąd Okręgowy w Warszawie zabronił pisać o naruszeniach ˝Serviera˝.

   W związku z powyższym redaktor czasopisma ˝Aptekarz˝ uważa, iż musi zlikwidować ww. czasopismo, w którym publikowane są wyniki prac. Egzystencja naukowego Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego w Warszawie staje się również bezcelowa, skoro głoszenie prawdy o lekach miałoby być zabronione. Konsekwencje ww. wyroku Sądu Okręgowego są bardzo niekorzystne dla całej gospodarki lekami w Polsce. W ten sposób Narodowy Fundusz Zdrowia, pacjenci zostaną pozbawieni informacji naukowej. Spowoduje to pogorszenie dostępu pacjentów do leków. Ponadto zmniejszy się popyt na tanie konkurencyjne leki krajowe*).

   Mając na uwadze powyższe, proszę Pana Ministra o zainteresowanie się niniejszą sprawą.

   W związku z powyższym zwracam się z pytaniami do Pana Ministra:

   1. Jak Pan ocenia tę sytuację prawną i czym ją uzasadnia?

   2. Jakie kroki zamierza Pan podjąć, aby zmienić ten stan rzeczy?

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Jarosław Rusiecki

   Ostrowiec Świętokrzyski, dnia 20 sierpnia 2007 r.


brak hosta | niezarejestrowana strona | niezarejestrowana strona | 906 | brak hosta Wykop Christopher Lawrence