Jedną z plag cywilizacyjnych naszych czasów są coraz częściej występujące zachorowania na nowotwory złośliwe.
Jedną z plag cywilizacyjnych naszych czasów są coraz częściej występujące zachorowania na nowotwory złośliwe. Pacjenci dowiadujący się o raku traktują go jak wyrok. Wcale tak jednak być nie musi. Współczesna medycyna robi ogromne postępy w profilaktyce, leczeniu i rehabilitacji osób zapadających na choroby nowotworowe. Nie tylko wykonuje się bardzo skomplikowane operacje, ale coraz częściej sięga po zaawansowane metody farmakologiczne. Stosowanie leków ma ogromne znaczenie dla kondycji psychicznej pacjentów, którzy wierzą w ich skuteczność, często dając nadzieję na przywrócenie do zdrowia i możliwości prowadzenia normalnego życia. Chorym należy się pomoc medyczna przede wszystkim od państwa. To właśnie refundowanie drogich leków i wpisywanie ich do programów terapeutycznych oraz na listę świadczeń szpitalnych ratuje pacjentom życie.
Niestety w wielu przypadkach tak się nie dzieje. Lista takich leków dotowanych przez państwo topnieje z dnia na dzień, skazując tym samym wielu chorych, których nie stać na prywatne leczenie, na śmierć. Problem ten dotknął ostatnio leku o nazwie avastin. Podaje się go pacjentom w zachorowaniach na raka jelita grubego, a u których to wystąpiły przerzuty. Biorąc pod uwagę fakt, że problem ten dotyczy około 12 tys. pacjentów rocznie, wyeliminowanie leku avastin z listy leków dotowanych przyczyni się do wzrostu umieralności na raka jelita grubego w Polsce.
Zwracamy się do Pana Ministra z pytaniem, w jaki sposób zamierza pomóc chorym na raka jelita grubego. Czy lek avastin zostanie wpisany na listę leków dotowanych? Czy lek ten zostanie umieszczony w programie terapeutycznym (lekowym) finansowanym ze środków publicznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia?
Z wyrazami szacunku
Posłowie Arkady Fiedler
i Tomasz Piotr Nowak
Poznań, dnia 3 września 2007 r.