Szanowny Panie Ministrze! Zdarza się, że planowana budowa drogi napotyka na ograniczenie wynikające z
Szanowny Panie Ministrze! Zdarza się, że planowana budowa drogi napotyka na ograniczenie wynikające z prawa konkretnych podmiotów do nieruchomości, przez którą dana droga ma przebiegać. Do tej pory w takich przypadkach władze i inwestorzy negocjowali z właścicielami gruntów i posesji warunki ich odsprzedaży. W innym scenariuszu Wojewoda wywłaszczał właścicieli ziem, następnie wypłacał należne odszkodowanie, zawsze jednak za wiedzą zainteresowanego. Tymczasem od grudnia 2006 roku obowiązują zmienione przepisy określone w tzw. specustawie, zgodnie z którymi właściciel ziemi o budowie i planach wywłaszczenia nie musi być informowany. Ma on prawo odwołania się od decyzji Wojewody lub Starosty i ubiegania się o odszkodowanie, jednak na rekompensatę trzeba będzie prawdopodobnie czekać nawet kilka miesięcy. Kwestionowana jest również wysokość zadośćuczynienia, liczonego według wartości w dniu wydania decyzji lokalizacyjnej, które często nie jest wystarczające na budowę nowego gospodarstwa.
Z jednej strony zmienione przepisy umożliwiają przyspieszenie prac w przypadku budowy dróg, a także znacznie upraszczają kwestię uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego, praktycznie likwidując wszystkie problemy wokół własności gruntów. Tym samym jednak łamią podstawowe przepisy Konstytucji stanowiące o prawie własności oraz kontroli administracji publicznej przez sądy. Państwo ma prawo do przymusowego wykupu ziemi pod budowę dróg, ale właściciele mają prawo do słusznego, godziwego odszkodowania i pełnej informacji.
W związku z powyższym pragnę zapytać:
1) Czy Ministerstwo Transportu planuje wprowadzenie zmian ww. ustawy w zakresie tutaj poruszonym, tak aby w efekcie wywłaszczeni właściciele nie byli stroną poszkodowaną?
2) Czy resort transportu podejmie kroki celem ograniczenia funkcjonowania specustawy tylko w odniesieniu do budowy dróg krajowych?
Poseł Beata Małecka-Libera
Dąbrowa Górnicza, dnia 10 września 2007 r.