Telewizja publiczna pokazuje i promuje przypadki wykorzystywania dzieci, czasem bardzo małych, do przeprowadzania zbiórek

   Telewizja publiczna pokazuje i promuje przypadki wykorzystywania dzieci, czasem bardzo małych, do przeprowadzania zbiórek pieniędzy. Z takimi faktami spotykamy się także w miejscach publicznych, m.in. w pociągach dalekobieżnych, nawet po zapadnięciu zmroku. Naraża to dzieci na różne zagrożenia, nie wykluczając zagrożenia ich zdrowia i życia. Faktem są coraz częstsze przypadki morderstw dzieci i młodzieży.

   Zbiórki takie nie wyrównają braku rozwiązań systemowych w zakresie opieki socjalnej i zdrowotnej. Bardzo młodzi ludzie często nie znają pełnej motywacji przeprowadzania zbiórki pieniędzy, traktując to jako pewnego rodzaju przygodę. Udział w zbiórkach pieniędzy przełamuje w nich naturalne opory wobec gestu ˝wyciągniętej ręki˝, będącego wyrazem postawy żebraczej i roszczeniowej. Przewaga takiej postawy nad zainteresowaniem pracą i nauką może trwale zwichnąć ich osobowość. Aby temu zapobiec, wystarczy przestrzegać obowiązujących przepisów prawnych, które nie zezwalają na udział dzieci i młodzieży szkolnej w urządzaniu i przeprowadzaniu zbiórek pieniężnych (ustawa z dnia 15 marca 1933 r. - DzU z dnia 31 marca 1933 r. oraz rozporządzenie MSW z dnia 14 lipca 1934 r. - DzU poz. 638). Jednakże dotychczasowe władze stały ponad prawem, kierując się zwyczajami odziedziczonymi po PRL.

   Czy minister edukacji zechce wyegzekwować od pracowników podległych mu placówek przestrzeganie prawa w zakresie zakazu wykorzystywania dzieci i młodzieży do przeprowadzania publicznych zbiórek pieniędzy, obowiązującego od wielu lat?

   Poseł Zbigniew Szymański

   Warszawa, dnia 17 grudnia 1997 r.


niezarejestrowana strona | sprawdz strone | no host | 906 | wymiana linkow Komputery Christopher Lawrence